- Dzień dobry - posłał mi swój piękny uśmiech.
- Cześć - wyszeptałam, patrząc na niego. - Muszę wstawać, jest po 5am.
Przeciągnęłam się, a następnie wygramoliłam z łóżka. Wzięłam swoją torbę, weszłam do łazienki. Umyłam zęby, rozczesałam i spięłam włosy w kitkę, ubrałam bieliznę. Krótkie spodenki ombre niebieskie, białą, luźną koszulkę z nadrukiem i klapki.
Gdy wróciłam do pokoju Zayn był już ubrany, a wymienił się ze mną, by wejść do łazienki.
Wzięłam telefon, sprawdziłam czy piszą coś o mnie. Jedyne, co znalazłam to zdjęcia z lotniska. Schowałam urządzenie do tylnej kieszeni spodenek, a chwilę potem przyszedł Zayn.
- Zaraz Ratish przyniesie nam śniadanie - odparł, siadając przy swoim biurku.
Kiedyś ja tam siedziałam i rysowałam, gdy jego nie było. Wspomnienia są wszędzie.
I chwilę później usłyszeliśmy pukanie do drzwi, które otworzył Zayn, a stał w nich Ratish.
- Dzień Dobry, pańskie śniadanie - rzekł, podając chłopakowi tackę z jedzeniem, która wcześniej stała na wózku.
- Dziękuje - Malik posłał mu uśmiech i cofnął się.
- Dzień Dobry panienko - tym razem Ratish zwrócił się do mnie.
- Dzień Dobry, Ratish - wyszeptałam z lekkim uśmiechem.
Mężczyzna odwzajemnił gest i zniknął za drewnianą powłoką. Zayn położył jedzenie na łóżku, a ja wzięłam się za kawę. Nalałam trochę do filiżanki, wzięłam łyk. Aby następnie sięgnąć po cieplutką bułeczkę, którą posmarowałam masłem oraz dżemem truskawkowym.
Zajadaliśmy się przysmakami, dopóki Zayn nie zabrał głosu.
- Chciałbym codziennie budzić się i jeść z tobą takie śniadanie - odparł, a moje serce wybijało coraz szybszy rytm.
- Ja też - przytaknęłam mu, biorąc łyk kawy.
- Musisz tam wracać? - zapytał zasmucony.
- Tak, przyjechałam pomagać - rzekłam pewna swego zdania.
- Dziś mam niestety, cały dzień zawalony. Jednak jutro chciałbym, żebyś przyjechała do mnie na prawdziwą kolację tak około 8pm - powiedział, zakładając kosmyk moich włosów za ucho.
- Nie wiem, czy to się uda. O tej godzinie pomagam dzieciom się myć - oznajmiłam, jedząc truskawkę.
- Nie może cię ktoś zastąpić? - spytał ze smutnym spojrzeniem. Zależało mu.
- Nie wiem, napiszę ci sms. Tylko, co ja mam powiedzieć? - mruknęłam, pakując do buzi borówkę.
- Że masz ważną sprawę w mieście, masz okres nie wiem - wymyślał, a ja parsknęłam śmiechem.
- Coś wymyślę - powiedział, przybliżając się do niego.
Złączyłam nasze usta w namiętnym pocałunku, po czym zsunęłam się z łóżka i ruszyłam w stronę drzwi.
- Odprowadzę cię - odparł Zayn, wychodząc za mną z pokoju.
- Kocham cię - powiedziałam, łącząc nasze dłonie.
- Ja ciebie bardziej - podarował mi buziaka w policzek.
Wyszliśmy na ganek pałacu, gdzie stał już samochód, który odwiezie mnie do wioski.
- Jutro może przyjadę - wyszeptałam, przytulając go.
- Dobrze, dzwoń do mnie - wymamrotał, składając pocałunek na moim policzku.
Weszłam do samochodu i zapięłam pas. Przywitałam się z kierowcą, który ruszył niemal od razu.
Wyjęłam telefon, napisałam sms do Annie.
Rose
5.08.2019 6:12 am
>Śpisz?<
Annie
5.08.2019 6:15 am
>W Londynie jest 9:42 am, a ja od godziny biegam za kwiatami na ślub<
Rose
5.08.2019 6:17 am
>Powodzenia! ☺<
Schowałam telefon do kieszeni, pożegnałam się z kierowcą i wysiadłam z auta. Szłam spacerkiem kilkanaście metrów, aby następnie wejść po cichu do namiotu. Odstawiłam torbę w kąt, a akurat wtedy Peny się obudziła.
- Cześć, co robisz? - wymamrotała w pół śnie.
- Nic, wstałam już. Wy macie jeszcze 30 minut snu - wyszeptałam, rozpakowując torbę.
Położyłam się jeszcze na chwilę i rozmyślałam o tym, co mogłam powiedzieć, by wyrwać się do Zayna.
Sprawa na mieście? Ból brzucha?
Od dwóch godzin pomagałam w budowie domów, zajmowałam się lżejszymi pracami, ale jednak ważnymi. Zbudowaliśmy już takie dla 4 rodzin, zostało jeszcze 10.
Postanowiłam porobić kilka zdjęć swoim telefonem na pamiątkę, dlatego poprosiłam Mikhailę, by je zrobiła. Podziękowałam jej i poszłam odłożyć urządzenie do namiotu, wtedy zauważyłam, że miałam nieodebranego sms od Zayna. Przyszedł pięć minut temu, czyli podczas robienia zdjęć.
Zayn ♥♥
5.08.2019 4:56 pm
>To spotykamy się jutro o 8:30pm? xx<
Rose
5.08.2019 7:01pm
>Zobaczę, co da się zrobić :)<
Schowałam telefon, po czym wróciłam na budowę. Do końca wieczora pracowałam w pocie czoła, by skończyć drewniany domek dla biednej rodziny z 3 dzieci, które później myłam.
- Rosie, ale ty jesteś piękna - powiedziała mała Kaireen, zakładając rączki za siebie.
- Dziękuję, ty też kochanie - posłałam jej uśmiech, gdy nakładałam pastę na szczoteczkę do zębów.
- Masz śliczne włoski - dodała, biorąc do ręki kilka kosmyków.
- Kaireen ty masz jeszcze ładniejsze, ale musimy je dziś umyć, wiesz? - powiedziałam, dając dziewczynce szczoteczkę, która szorowała ząbki.
Kaireen szczególnie mnie polubiła, miała tylko 6 lat, a uwielbiała gadać. Jej 14 lat brat natomiast nie odzywał się praktycznie w ogóle.
- Umyłam już ząbki, Rose - pochwaliła się Kaireen, dając mi szczoteczkę.
- Dobrze, to teraz włoski. Chodź do baniaka - odrzekłam, łapiąc ją za rękę.
Usiadła na krzesełku, a ja polałam jej włosy wodą. Następnie wcierałam w nie szampon, potem kolejny raz zmyłam pianę. Zaczęłam rozczesywać jej czarne pukle.
- Dziękuje - posłała mi promienny uśmiech, po czym pobiegła do swojej mamy.
Następnego dnia cholernie się denerwowałam. Chciałam w końcu pojechać do Zayna, ale wciąż nie wymyśliłam wymówki. Od rana chodziłam roztargniona, nie mogłam się skupić.
Wywróciłam tackę z opatrunkami, zbiłam szklankę. Każdy zauważył, że coś jest nie tak. A gdy było już po 6 pm, byłam kłębkiem nerwów. Wtedy podeszła do mnie Mikhaila.
- Daj spokój, jedź do niego. Ja się wszystkim zajmę - wyszeptała, mrugając jednoznacznie.
- Skąd ty?...
- Robiłam zdjęcie, gdy napisał - powiedziałam z uśmiechem na twarzy.
- Dziękuje - posłałam jej wdzięczne spojrzenie, po czym pobiegłam do namiotu.
Wyciągnęłam walizkę i przeszukałam ją wzdłuż i szerz, by znaleźć coś odpowiedniego na kolację.
Wybrałam czarną bokserkę, jasną spódniczkę ze złotym paskiem oraz złote dodatki. Pomalowałam się, psiknęłam perfumami oraz spakowałam torebkę. Niestety, nie miałam odpowiednich butów, a w klapach nie pójdę.Już miałam płakać, gdy do namiotu weszła Mikhaila.
- Ślicznie wyglądasz - skomplementowała mnie.
- Dziękuje, ale nie mam butów - odparłam, przymierzając swoje sandałki.
- Pożyczę ci - uśmiechnęłam się, kucając obok swojej torby. - Jaki masz rozmiar?
- 37 - powiedziałam z nadzieją.
- Ja też, trzymaj - odrzekła, podając mi czarne czółenka.
- Dziękuje, ratujesz mnie - wyszeptałam wkładając obcasy, a następnie przytulając dziewczynę.
- Nie ma sprawy, teraz wszyscy idą na kolację, więc uciekaj szybko, żeby cię nie zobaczyli - powiedziała, patrząc na mnie.
- Dziękuje za wszystko.
Mikhaila uśmiechnęła się i wyszła z namiotu, a ja ostatni raz sprawdziłam, czy wszystko mam. Wzięłam malutką kopertówkę oraz większą torbę z ubraniami na jutro. Wyjrzałam zza kotary, gdy nikogo w pobliżu nie było udałam się w stronę szlabanu, gdzie czekało auto. Musiałam się trochę namęczyć, bo aby nikt nie widział kierowca zaparkował bardzo daleko, a ja pokonałam tę odległość.
Przywitałam się z mężczyzną, zapięłam pas i ruszyliśmy w stronę pałacu.
Denerwowałam się, ale zależało mi na Zaynie. Musiałam go zobaczyć. Gdy byliśmy na miejscu, wysiadłam ostrożnie i weszłam po schodach na ganek. Przywitali mnie czterej strażnicy, widziałam ich jednoznaczne spojrzenia. Kroczyłam po królewskim hallu, witałam się z obsługą. I nagle podeszła do mnie jakaś kobieta.
- Proszę za mną, panno Bufford - wyszeptała przyjaźnie, idąc w stronę wyjścia do ogrodu.
Gdy byłyśmy przy drzwiach, uśmiechnęła się i odeszła. Spojrzałam na piękne kwiaty ozdobione lampkami, Zayn się postarałam. Już nie mogłam się doczekać tego wieczoru.
________________________________________________________
Witam was :) Pewnie spodziewaliście się, że kolacja będzie w tym rozdziale, ale zdecydowałam, że opiszę ją w następnym.
Co sądzicie o 7? :)
-Komentarze karmią wenę.
~.Miley♥

Cuuudny <3 Czekam na kolejny.! :)
OdpowiedzUsuńCudowny <3
OdpowiedzUsuńBrak mi słów aby go opisać :) Czekam z niecierpliwością na nexta :)
OdpowiedzUsuńŚwietny czekam na nexta <3
OdpowiedzUsuńCzekam na next :)
OdpowiedzUsuńSuper tylko szkoda że taki krótki :) czekam na następny <3
OdpowiedzUsuńświetnie! bardzo mi się podoba, czekam już na nexta :D
OdpowiedzUsuńi zapraszam również do mnie: http://watch-catherine.blogspot.com